środa, 8 lutego 2017

Recenzja Resident Evil 4 WII Edition

Gra została wydana w 2005r na PS2 i GCN w 2007r na PC i WII oraz w 2009r na IOS i 2013r na Androida. Nie jest to moje pierwsze zetknięcie z tytułem. W 2009 próbowałem w niego grać na PC ale to co zrobiono tam ze sterowaniem okazało się nie do pokonania. W 2014r zetknąłem się z Resident Evil 4 Ultimate HD Edition wydanym na PC, PS3, PS4, X360 oraz XONE. Ta wersja okazała się już grywalna i ukończyłem ją. Przyjrzyjmy się wersji na Wii.

W grze wcielamy się w znanego z pierwszej części Leona Kennedy’ego, który wysłany z zadaniem uratowania porwanej córki prezydenta USA trafia na dziwny kult. Niestety fabuła nie jest mocną stroną produkcji. Niczym nas nie zadziwi i nie zaskoczy. Wszystko wiemy już na samym początku oraz poznajemy głównego sprawcę całej afery.

Grafika niestety nie jest najlepsza. Owszem modele postaci są jak najbardziej ok ale tekstury stoją już na o wiele niższym poziomie. Mimo wszystko w ogólnym podsumowaniu gra nie odrzuca. Zwiedzimy wiele świetnie zaprojektowanych lokacji: małe wioseczki, tajne laboratoria, opuszczone świątynie.

Warstwa dźwiękowa stoi również na wysokim poziomie aczkolwiek nie ma tu motywów specjalnie wpadających w ucho.

Gra to trzecioosobowa strzelanka z elemantami horroru i okazjonalnym rozwiązywaniem zagadek logicznych. W pewnych etapach dołącza do nas Ashley, którą musimy chronić. Przeciwników mamy sporo rodzajów ale są oni zrobieni na zasadzie kopiuj wklej przez co w kółko mamy do czynienia z tymi samymi modelami. Całą wieś zamieszkują raptem 3-4 twarze. Do wyboru mamy kilka rodzajów broni począwszy od Glocka po wyrzutnię rakiet. Tutaj na nudę nie można narzekać ponieważ każdą pukawkę możemy dodatkowo ulepszyć u przydrożnego handlarza albo sprzedać i kupić inną. Ulepszanie sprzętu daje odczuwalne korzyści w postaci np. siły ognia kiedy nasz pistolet powala nawet dwóch oponentów naraz.  Od czasu do czasu stoczymy też walki z bossami lub spotkamy wyjątkowe rodzaje przeciwników. Walki te zawsze są urozmaicone i ciekawe.  Co więc Resident Evil 4 robi dobrze? Moim zdaniem najlepszym elementem jest sterowanie nunchuk i wiilot sprawują się tutaj nadzwyczaj dobrze. Sterowanie jest szybkie i precyzyjne, z radością sprzedawałem bezproblemowo soczyste headshoty.  Ten sposób gry spodobał mi się nawet bardziej niż na padzie X360.





Resident Evil 4 to gra action horror. Strachu nie ma tu prawie w ogóle. Przestraszyć się można może raz dwa w podziemnym laboratorium gdzie mamy do czynienia z jednymi z najlepszych przeciwników w grach ever. Polecam zobaczyć. Apteczek nigdy mi nie brakowało, amunicji czasami więc warto oszczędzać.  Grę ukończyłem w ok 20 godzin więc nie jest to tytuł krótki. Po ukończeniu gry odblokowujemy rozdział Ady, misje oraz paczkę bonusów. Czy warto? Pierwszą edycję na PC omijaj szerokim łukiem, jeżeli chcesz zagrać z ładną grafiką na PC wybierz edycję HD. Zaś jeżeli cenisz fajne sterowanie i liczy się bardziej gameplay niż grafika i posiadasz Wii nawet się nie zastanawiaj. Moja ocena 8/10.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz