Gra została wydana w 2005r na PS2 i GCN w 2007r na PC i WII
oraz w 2009r na IOS i 2013r na Androida. Nie jest to moje pierwsze zetknięcie z
tytułem. W 2009 próbowałem w niego grać na PC ale to co zrobiono tam ze
sterowaniem okazało się nie do pokonania. W 2014r zetknąłem się z Resident Evil
4 Ultimate HD Edition wydanym na PC, PS3, PS4, X360 oraz XONE. Ta wersja
okazała się już grywalna i ukończyłem ją. Przyjrzyjmy się wersji na Wii.
W grze wcielamy się w znanego z pierwszej części Leona
Kennedy’ego, który wysłany z zadaniem uratowania porwanej córki prezydenta USA
trafia na dziwny kult. Niestety fabuła nie jest mocną stroną produkcji. Niczym
nas nie zadziwi i nie zaskoczy. Wszystko wiemy już na samym początku oraz
poznajemy głównego sprawcę całej afery.
Grafika niestety nie jest najlepsza. Owszem modele postaci
są jak najbardziej ok ale tekstury stoją już na o wiele niższym poziomie. Mimo
wszystko w ogólnym podsumowaniu gra nie odrzuca. Zwiedzimy wiele świetnie
zaprojektowanych lokacji: małe wioseczki, tajne laboratoria, opuszczone
świątynie.
Warstwa dźwiękowa stoi również na wysokim poziomie
aczkolwiek nie ma tu motywów specjalnie wpadających w ucho.
Gra to trzecioosobowa strzelanka z elemantami horroru i
okazjonalnym rozwiązywaniem zagadek logicznych. W pewnych etapach dołącza do
nas Ashley, którą musimy chronić. Przeciwników mamy sporo rodzajów ale są oni
zrobieni na zasadzie kopiuj wklej przez co w kółko mamy do czynienia z tymi
samymi modelami. Całą wieś zamieszkują raptem 3-4 twarze. Do wyboru mamy kilka
rodzajów broni począwszy od Glocka po wyrzutnię rakiet. Tutaj na nudę nie można
narzekać ponieważ każdą pukawkę możemy dodatkowo ulepszyć u przydrożnego
handlarza albo sprzedać i kupić inną. Ulepszanie sprzętu daje odczuwalne
korzyści w postaci np. siły ognia kiedy nasz pistolet powala nawet dwóch
oponentów naraz. Od czasu do czasu
stoczymy też walki z bossami lub spotkamy wyjątkowe rodzaje przeciwników. Walki
te zawsze są urozmaicone i ciekawe. Co
więc Resident Evil 4 robi dobrze? Moim zdaniem najlepszym elementem jest
sterowanie nunchuk i wiilot sprawują się tutaj nadzwyczaj dobrze. Sterowanie
jest szybkie i precyzyjne, z radością sprzedawałem bezproblemowo soczyste
headshoty. Ten sposób gry spodobał mi
się nawet bardziej niż na padzie X360.
Resident Evil
4 to gra action horror. Strachu nie ma tu prawie w ogóle. Przestraszyć
się można może raz dwa w podziemnym laboratorium gdzie mamy do czynienia z
jednymi z najlepszych przeciwników w grach ever. Polecam zobaczyć. Apteczek
nigdy mi nie brakowało, amunicji czasami więc warto oszczędzać. Grę ukończyłem w ok 20 godzin więc nie jest
to tytuł krótki. Po ukończeniu gry odblokowujemy rozdział Ady, misje oraz
paczkę bonusów. Czy warto? Pierwszą edycję na PC omijaj szerokim łukiem, jeżeli
chcesz zagrać z ładną grafiką na PC wybierz edycję HD. Zaś jeżeli cenisz fajne
sterowanie i liczy się bardziej gameplay niż grafika i posiadasz Wii nawet się
nie zastanawiaj. Moja ocena 8/10.



